Audioprzewodnik
Mapa galerii BWA Wrocław Główny
- U artystki pochodzącej z Osaki (Japonia) równie ważny jest klimat intelektualny, w aurze którego kształtowała swoją osobowość, jak i sztuka, którą uprawia. Jedno bowiem jest mocno związane z drugim. Akiyama ukończyła literaturę na uniwersytecie w Kioto. Następnie, zafascynowana polską kulturą, którą poznała z książek, studiowała filologię polską, zaś finalnie zrobiła dyplom z malarstwa na warszawskiej ASP. W jej realizacjach malarskich i rysunkowych widać wywodzącą się z literatury zdolność opowiadania małych historii (nawet jeżeli niektórym pracom bliżej do abstrakcji niż do dzieł przedstawiających). Od strony technicznej nie sposób nie odnosić się do sztuki japońskiej - dopracowanej, wycyzelowanej, starannej, pięknej, przy czym kategoria estetyczna nie jest tu niczym niestosownym. Artystka jest wyraźnie związana ze swoimi korzeniami, nie ogranicza to jednak w żaden sposób jej umiejętności czerpania z nowej kultury, która de facto jest dla niej zjawiskiem egzotycznym.
Zamalować wstyd wstydem, akryl na płótnie, 2019
Grupowanie, tempera żółtkowa na płótnie, 2019
Na wietrze, wśród ludzi, tempera żółtkowa na płótnie, 2020 - Lena Achtelik zaprasza widzów w świat znany ze starych fotografii, pożółkłych książek czy rodzinnych historii. Artystka buduje narrację na podstawie własnych, ale i zbiorowych wyobrażeń, osadzając bohaterów w wiktoriańskiej estetyce, a więc najbardziej archetypicznej dla unaocznienia pojęcia przemijania. Ten świat jest jednocześnie odległy od współczesnej rzeczywistości, pełnej pozornych atrakcji i chwilowych zmienności. Kusi metafizycznym spokojem i siłą wspomnień.
Effigies, olej na płótnie, 2019
Effigies, olej na płótnie, 2018 obraz pochodzi z kolekcji p. Agnieszki Hałoń
Tajemniczy ogród, olej na płótnie, 2018 - Źródeł obrazów Marcelego Adamczyka można upatrywać po części w klasycznej estetyce komiksowej, bądź też w fantastycznych wyobrażeniach, których elementy osadzone są w rzeczywistości, ale zostały przefiltrowane przez abstrakcyjne, futurologiczne wizje artysty. Twórca przyznaje, że silną inspiracją są dla niego podróże oraz doświadczane podczas nich doznania - wówczas nie rozstaje się ze szkicownikiem, który jest dla niego rodzajem wizualnego pamiętnika przeżywanych emocji. To zresztą wyraźnie widoczne jest w wyborze motywów i kompozycjach malarskich artysty: elementy świata przedstawionego wydają się być przeniesione i przeskalowane wprost z podręcznych notatek na wielkoformatowe płótno.
Bez tytułu, spray, akryl, pigment na płótnie, 2019
Bez tytułu, spray, akryl na płótnie, 2019 - Realizm, brutalny naturalizm, echa kampu. Malarstwo funkcjonujące solo lub będące elementem site specific, przestrzeni dopełnionej fotografią czy rysunkiem wychodzącym poza ograniczające go ramy. Martyna Baranowicz śmiało porusza tematy tożsamości płciowej, seksualności czy normatywności. Bohaterka twórczości zaprasza widza do przyjęcia jej własnej optyki, a tym samym uczestniczenia w intymnych obrzędach. Gdzieś w tle majaczą nawiązania do XIX-wiecznych sielskich i archetypicznie polskich obrazów. Artystka prowadzi subtelną grę z rodzimą konwencją, jednocześnie umiejętnie tworząc nastrój swoistej ludowej swobody i pierwotnego nieskrępowania.
Sytuacja w parku, olej na płótnie, 2019
Sytuacja w Parku. Bliżej, olej na płótnie, 2019
Dzieciok, olej na płótnie, 2018
Fotografia nr 1,fotografia analogowa, 2019
Fotografia nr 2, fotografia analogowa, 2019
Fotografia nr 3, fotografia analogowa, 2019 - Charakterystyczne dla Pawła Baśnika są odwołania do motywów historycznych, wanitatywnych, namysł nad przemijaniem w aspekcie psychologicznym i czasowym. W swojej twórczości chętnie nawiązuje do estetyki znanej z fotografii przełomu XIX i XX wieku, malarstwa portretowego, przepełnionych symboliką martwych natur. W najnowszych realizacjach artysta wyraża zainteresowanie pojęciem transhumanizmu, a tym samym zagadnień z nim związanych - technologią i postępem w służbie poprawy kondycji ludzkiej, które łączy z osadzonymi w mitologii i źródłach kultury wątkami.
Bez tytułu, olej i akryl na płótnie bawełnianym, 2020
Bez tytułu, grafika cyfrowa, 2020 - W twórczości Kacpra Będkowskiego widoczne są fascynacje technologią malarstwa i sztuki w ogóle. W obrazach zgłoszonych na Konkurs Gepperta zauważalna jest ścisła korelacja między tematyką a wyborem sposobu tworzenia. Powidoki, cienie i ślady postaci są jak niewyraźne wspomnienie - zmieniające się w czasie, majaczące, coraz bardziej niekonkretne. Artysta osiągnął te subtelne efekty za pomocą techniki, która polega na zastosowaniu barwnika wrażliwego na działanie kwasów i zasad, dzięki czemu substancja trawiąca wpływa na płótno. Obrazy to nie portrety, a raczej ślady pamięci, budzące sentymenty, a zarazem niepokojące.
Spalę ten dom, barwniki naturalne, kwasy, zasady, 2020
Dziadek, barwniki naturalne, kwasy,zasady, 2020
Spacerówka, barwniki naturalne, kwasy, zasady, 2020 - Dla artysty podobraziem jest ludzkie ciało. Wykształcony klasycznie malarz porzucił tradycyjną drogę oraz samo medium, nie posługuje się płótnem i farbą, ale wciąż pozostaje wierny idei, z której się wywodzi. Artysta nomadyczny, przemieszczający się samochodem z przyczepą pełniącym rolę studia tatuażu-pracowni oraz mieszkania. Ciało człowieka jest dla niego przestrzenią realizacji malarskich wizji, jednak już zastaną, określoną, której historia determinuje ostateczny kształt obrazu. Jego działania to nie tylko tatuaż, ale również realizacje z pola digital painting, czasem łączone z performansem. Na wystawie konkursowej prezentuje pracę zrealizowaną na lateksie-skóropodobnym tworzywie. Można odczytywać ją m.in. w ciekawym kontekście przeniesienia idei rozwijanych dotychczas w dedykowanych studiach na przestrzenie ekspozycyjne.
Second skin, kolaż, wydruk na lateksie, 2020
- Malarstwo jest dosłownie moim życiem, każdy obraz posiada historię opartą na faktach, łączy nie tylko krytycyzm świata ludzkiego, którego jestem obserwatorem – przedstawicielem, ale i krytykę samej siebie. Martyna Czech w swoich pracach nie szczędzi rodzaju ludzkiego, eksponując ciemne strony jego natury. To malarstwo częściowo autotematyczne, a częściowo powstałe w efekcie wnikliwych obserwacji zachowań innych. Artystka jest kontynuatorką ekspresji lat 80. Maluje gwałtownie, szybko, nie widać w jej obrazach momentu zwątpienia. Przebojowe i pełne energii przedstawienia skłaniają do refleksji, poruszając często niewygodne, powodujące silne emocje zagadnienia.
Nie-wiń-inność, olej na płótnie, 2019
Domna, olej na płótnie, 2019 - Dla Jagody Dobeckiej siłą malarstwa jest jego bezkompromisowy walor wizualny. Bo chociaż autorka mogłaby mówić o interesujących ją aktualnych sprawach za pomocą nowych mediów, to właśnie użycie tradycyjnej formy, wraz z jej ograniczeniami, sprawia że obraz ma gigantyczną moc przekazu. Estetyka prac konkursowych osadzona jest w kiczowatej wizualności lat 50., zahacza również o krzykliwe lata 80., sięga do poetyki komiksowej, reklamowej czy bajkowych realizacji naściennych rodem z przedszkoli.
Crisco Disco, akryl na płótnie, 2019
Soviet Springbreaker, akryl na płótnie, 2019
L.U.C.A – Last Universal Common Ancestor, akryl na płótnie, 2020
Extincted Species Hybrid, akryl na płótnie, 2020
Zwiastowanie niebezpieczeństwa obfitości / Forshadowing the danger of abundance, akryl na płótnie, 2020 - Realizacja duetu to niezwykle hipnotyczne, transowe wideo opowiadające historię Faustina Wirkusa, amerykańskiego górnika polskiego pochodzenia, który w latach 20. został obwołany królem wyspy Gonâve na Karaibach. Imponujący realizacyjnie obraz wznieca nieistniejący w zasadzie w polskich dziejach temat kolonializmu. Spekulatywna historia Wirkusa jest jednak pretekstem nie do pochylenia się nad rodzimą historią, ale do rozpatrywania tematu dominacji czy uprzywilejowania wybranych grup społecznych w szerokim kontekście współczesnych wydarzeń.
Nie obejmuj płonących posągów, film, 2019
- Treścią opowieści Marcina Janusza są procesy zachodzące w ludzkim organizmie, głęboko pod skórą. Abstrakcyjne figury z obrazów artysty nawiązują do wewnętrznych kompozycji w ciele człowieka, układających się w skomplikowany biologiczny pejzaż. Płyny ustrojowe, organy, tętnice i żyły - wszystko zostało potraktowane malarsko i w gruncie rzeczy rzeźbiarsko - to kompilacja zróżnicowanych pod względem materii i powierzchni form. Ich ostateczne, zdywersyfikowane względem siebie struktury są wynikiem eksperymentów artysty z żywicami i farbami olejnymi.
Pętla Henlego, olej na płótnie + żywica, 2019
Wzrost ciśnienia, olej na płótnie + żywica, 2019 - Twórczość Martyny Kielesińskiej można próbować podsumowywać stwierdzeniem, że jest to głos pokolenia ludzi, których moment dorastania przypada na okres transformacji. Jednakowoż, działania artystki wychodzą poza powszechne w ostatnim czasie rozumienie lat 90. wyłącznie jako atrakcyjnego klimatu wizualnego. Kielesińska buduje sceny, zapraszając widza w, dosłownie, wykreowany świat. Nie jest to odwzorowanie tego, co było jeden do jednego - kreacja opierająca się na wskrzeszaniu określonych odczuć i doświadczeń poprzez wykorzystanie namacalnych rekwizytów. Artystka konstruuje świat przedstawiony pracując niemalże jak scenograf. I tak jak w teatrze, sposób realizacji i wynikająca z niego umowność (a nie dosłowność) tworzą bramę, przez którą widz może przejść do innego świata.
Ogród, instalacja, 2020
- Praca Anny Kołackiej prezentowana na wystawie konkursowej to instalacja składająca się z obrazu oraz przestrzennych form. To efekt sposobu pracy artystki, która przed przystąpieniem do realizacji obrazu buduje makiety. Współistnienie oraz wzajemne relacje płótna i obiektów wprowadzają zagadnienie nielinearnego rozwoju dzieła w czasie: czy obiekty są elementami obrazu? czy obraz jest odwzorowaniem projektu, czy może jego trawestacją? Czy poszczególne formy przynależą do siebie, czy należy traktować je osobno? Ich materia często bywa poddawana eksperymentom. Artystka bawi się skalą, fakturą, poddając wycinki powierzchni prac powiększeniu, prowadząc przewrotną grę z makro- i mikroskalą dzieła.
Stan rzeczy. Unravel, olej na płótnie, 2020
Erupcja 8, technika mieszana, 2019
Erupcja 6, tworzywa sztuczne, akryl, olej, 2019
Erupcja 3, tworzywa sztuczne, 2020 - Antyczni herosi, zapaśnicy, wojownicy - archetypy męskości rozsadzają swoją energią duże (2 x 2 metry), ale zdawałoby się, że dla nich wciąż za małe, płótna. Ludzkie figury, wyciągnięte z mitologii, sportu czy po prostu wyobrażeń o “twardych facetach” prężą muskuły i demonstrują atrybuty siły. Malarstwo Kovaříka jest pełne mocy, sprawności formalnej i kolorystycznego wyczucia. Dostrzegalne są w nim echa pierwszych awangard, ale potraktowane przez malarza z ogromną świadomością i wyczuciem.
Clash of the Titans, olej na płótnie, 2020
- Działania Mikołaja Kowalskiego mocno osadzone są w tradycji malarstwa, a jednocześnie artysta jest mocno zainteresowany pogłębianiem granic dziedziny i namysłem nad jej istotą. Realizacje pokazywane w ramach 13. Konkursu Gepperta mają swoje źródło w klasycznej wersji medium. Zrealizowane zostały w sposób przemyślany, a ich forma odpowiada dokładnie przekazowi, nie zawierając w sobie zbędnych gestów. Jednakowoż, zastosowane środki wyrazu zostały poszerzone o arsenał alternatywnych pomysłów, jak elektronika (licznik, lampki) oraz element interakcji z widzem. Obrazy są jednocześnie czujnikami rejestrującymi i reagującymi na widzów, co subtelnie, a zarazem przewrotnie koresponduje z aktualną sytuacją pandemii, której zasadniczym problemem jest niemożność fizycznego bycia w galerii sztuki.
Licznik oglądających, układ elektroniczny na płótnie, 2019
Nasłuch, instalacja malarska, układ elektroniczny na dykcie telewizor, 2018
Obraz ekscytujący się, układ elektroniczny na płótnie, 2019 - Już sam tytuł kompozycji Edyty Kowalewskiej “Jak poradzić sobie z nadmiarem” daje nam narzędzia do czytania jej malarstwa. Minimalistyczne obrazy wywodzą się z modernistycznej wizji sztuki porządkującej przestrzeń, kierując się ku syntezie. Jednocześnie w twórczości artystki często pojawia się motyw szycia, recyklingowania, łączenia i przekształcania powierzchni malarskiej, za pomocą której dokonuje się swoista ewolucja. Szwy, łaty, łączenia zajmują pierwszy plan. To zmaganie się z nadmiarem materiału, próba nadania mu nowej tożsamości, przez którą przebijają niewymazywalne historia i doświadczenia.
Jak poradzić sobie z nadmiarem, akryl, suchy pigment na płótnie, 2019
Jak poradzić sobie z nadmiarem II, akryl, suchy pigment na płótnie, 2019
Tondo I, tusz na ręcznie zszywanym płótnie, 2019 - Artystka wabi widza formatem płótna oraz jego upajającą kolorystyką. Jej malarstwo jest rasowe, często autotematyczne, budujące tajemnicze i zawiłe przedstawienia. Alicja Kubicka zadaje pytania o medium, bada jego rolę oraz pozycję twórcy. Okazałość niektórych prac i barwnych płaszczyzn świadczy o dojrzałości artystycznej; jednocześnie artystce zdarza się łączyć formaty z niemal naiwnymi przedstawieniami. Nie znajdziemy jednak w przedstawieniach dosłowności, prostych historii, banału. Obrazy Kubickiej budują atmosferę i skłaniają by eksplorować malarski gest i głęboko go doświadczać.
Kultura / za Brueglem / ten widzi – kto przeżył, gwasz, akryl na płótnie, 2020
, gwasz, akryl, ołówek na płótnie, 2020
Cytat obrazu, gwasz, akryl na płótnie, 2020 - Realizacja konkursowa artystki wskrzesza klasyczną już, chociaż dawniej awangardową, ideę łączenia poezji z formą plastyczną. Prace Agnieszki Kucharskiej to często subtelne, poetyckie opowieści powstające na granicy abstrakcji i przedstawienia. Sama artystka opowiada, że pochodzą z miejsca, które jest przejściem między światem realnym a śnionym. Relacje nieprzedstawiających form z tymi pochodzącymi ze znanego świata opowiadane są indywidualnym językiem, pełnym artystycznych przenośni i osobistych odniesień. Budują określony klimat wizualny, niekiedy oparty na skojarzeniach i nastrojach z nim związanych.
Panagitis I, wydruk na papierze, 2019
Panagitis II, wydruk na papierze, 2019
Silver Boy, obraz na papierze, 2019 - Malarstwo Macieja Kusego kontynuuje linię wyznaczoną przez XX-wiecznych realistów. Obrazy prezentują wysoką sprawność warsztatową artysty oraz całkowite panowanie nad medium. W prezentowanych na Konkursie Gepperta pracach Kusy nawiązuje do tematyki konsumpcjonizmu, prezentując przełożone na język malarstwa motywy reklamowe oraz fragmenty gazetek promocyjnych, zbliżających się niekiedy wręcz do form abstrakcyjnych. Podejmowane w sztuce już od kilkudziesięciu lat zagadnienie przemian cywilizacyjnych znajduje tu rozwinięcie, a jednocześnie idzie w parze z dbałością o klasyczne dla malarstwa warsztatowe wartości.
999, akryl na płótnie, 2019
Bez tytułu III, akryl i olej na płótnie, 2019
Bez tytułu XII, akryl i olej na płótnie, 2019
Bez tytułu XXVI, akryl i olej na płótnie, 2019 - Post-surrealistyczna estetyka, atrakcyjne obrazy, intensywna kolorystyka. Twórczość Jana Możdżyńskiego to wzbudzający emocje kawałek rasowego malarstwa. Niech nas jednak nie zwiedzie jakość i piękno prac. Obrazy artysty to zaproszenie do świata pełnego tabu, tematów unikanych w codziennym dyskursie społecznym. Wykreowana przestrzeń jest pełna blichtru i atrakcji, ale mieści się poza tym, co uznawane jest za normę. U Możdżyńskiego nie ma dosłowności. Przedstawienia uwodzą swoją abstrakcyjną mocą, hipnotyzują, skłaniają do drążenia, wprowadzając zupełnie nową jakość w dyskurs dotyczący zachowań seksualnych. Jednocześnie mówią czytelnie o feminizmie i patriarchacie. Tym samym Możdżyński wyraźnie określa swoją pozycję jako wspierający złożone osobowości i odmienności.
PUSSY DESTROYER 2000,
olej na płótnie, 2019 dzięki uprzejmości galerii lokal_30 i artysty
Mistyka odmienności, olej na płótnie, 2018 dzięki uprzejmości galerii lokal_30 i artysty
Pomnik Fantazmatów Pragnienia, olej na płótnie, 2019 z kolekcji prywatnej - Obrazy Macieja Nowackiego to stopklatki rzeczywistości - tej obecnej, jak również przynależnej przeszłości. Elementy znane z kanonu sztuki, piktogramy i symbole osadzone w teraźniejszości tworzą nielinearne, pozbawione czasowej logiki historie. Ich siła polega na wzajemnym oddziaływaniu i dialogach rozumianych intuicyjnie. Malarz zrównuje tradycję artystyczną ze współczesną wizualnością i buduje z nich własną narrację, tworząc zupełnie nową przestrzeń.
Untitled (Creepy Moon), olej na płótnie, 2020
Untitled, olej i pastele olejne na płótnie, 2019
On the Way, akryl na płótnie, 2019 - Realizację Małgorzaty Pawlak można odczytywać w kontekście przesycenia codziennej wizualności nadmiarem obrazów. Konsekwencją produkowania niezliczonej ilości zdjęć i wizerunków jest zubożenie ich znaczenia, spowszechnienie. Artystka, uwieczniając jako malarstwo zmultiplikowane w wirtualnym świecie przedstawienia, nadaje im określony status, niejako wraca do tego czym niegdyś było “tworzenie obrazów”. Posługuje się autorskimi technikami, niejako wskrzeszając etos artysty-rzemieślnika. Już we wcześniejszych realizacjach wyraźnie akcentowała istotność kwestii procesu technologicznego w malarstwie.
Google Igloos, akryl i olej na papierze, 2019/2020
- Wrażliwość wizualna artystki jest właściwa rocznikom z lat 90.: kadry wyjęte z rzeczywistości, atrakcyjne instagramowe wycinki świata - niby przypadkowe, ale jednocześnie budujące krzykliwie atrakcyjną układankę “momentów” - formują nowe pojęcie estetyki. Jednocześnie trochę na przekór logice, sztuka Zofii Pałuchy bazuje na bardzo sprawnym warsztacie rysowniczki oraz klasycznym wykształceniu artystycznym, nie zaś na nowych mediach, postrzeganych czasem jako “efekciarskie narzędzia”. Wyraźnie widoczne są fascynacje takimi nurtami jak realizm, fotorealizm, pop-art. I chociaż osadzony we współczesności rysunek zdaje się być “ulubioną” dziedziną artystki, to zdecydowanie wkracza on na pole malarstwa, czerpiąc z jego walorów i wypełniając klasyczne założenia.
Basil, rysunek kredką na papierze, 2020
Coriander, rysunek kredką na papierze, 2020
Mint, rysunek kredką na papierze, 2020
Breaking Down Ideological and Social Barriers, olej na płótnie, 2020
People, olej na płótnie, 2020 - Płótna Mateusza Piestraka to układy przenikających się płaszczyzn, elementów abstrakcyjnych oraz gestu, czasami zestawianych z figuracją. Niekiedy widoczne są w nich odwołania do dzieł znanych z historii sztuki, fotografii - także tej dokumentacyjnej, a więc przeszłości. Artysta chętnie łączy w nową całość fragmenty, tworzy kolaże, używa szablonów, budując przestrzeń pełną rozmachu i śmiałych rozwiązań kompozycyjnych. W instalacji malarskiej prezentowanej na wystawie artysta porusza kwestię historii, pamięci zbiorowej, różnych sposobów pojmowania i rozpatrywania upływu czasu oraz przemian w nim zachodzących.
Śląski Ikar, akryl na płótnie, 2020
Wrzesień (Sfinks dożynkowy), akryl na płótnie, 2020 - Obrazy Krzysztofa Piętki to plakatowe, płaskie kompozycje, o mocnej kolorystyce. Wymowne tytuły nadają ton przedstawieniom, otwierając możliwości interpretacyjne. Sam artysta nieczęsto komentuje swoje realizacje, dając tym samym odbiorcy zupełną wolność w odbiorze sztuki. Nie jest to jednak łatwe - Piętka prowadzi nierzadko grę z percepcją, poprzez niejednoznaczną narrację wizualno-słowną. Tym samym artysta pokazuje swoją wiarę w siłę malarstwa, w jego zdolność oddziaływania.
Napięcie (Codzienna psychoza niewidzialnego psychoplagiatora podglądana przez nastoletnią ciężarną papieżycę autoplagiatorkę), olej na płótnie, 2018
- Siła abstrakcji polega na całkowitym uwolnieniu się z okowów narracji i konieczności rozumowego “poklatkowego” postrzegania zobrazowanego przedstawienia. Malarstwo Kingi Popieli mocno angażuje intuicję widza, dosłownie wciągając - także za sprawą swojej formy, mającej znamiona site-specific. Klasyczne malarstwo zyskuje swoje rozwinięcie w trójwymiarowych elementach, formując swoisty mikroświat. Stworzony za pomocą prostych środków działa skalą, anektując przestrzeń dookoła. Powtarzalne motywy ujęte w różnorakie wariacje, wymykają się dyscyplinie narzuconej przez artystkę, tworząc urzekający surrealny labirynt form, wciągający widza bez reszty.
Hylemorfizm, akryl na płótnie, 2019
Hylemorfizm, akryl na płótnie, 2019
Hylemorfizm, akryl na płótnie, 2019
Diffuse, tusz na papierze, 2018 - “Świątynia” Szymona Popielca to obraz zbudowany ze wspomnień, przeżyć i minionych historii. Pieczołowicie złożona instalacja z setek, a może i większej ilości elementów, w których zapisane zostały doświadczenia artysty. Kompozycja z jednej strony w sposób oczywisty i uniwersalny odnosi się do dziecięcych wspomnień, z drugiej zaś to, co było niegdyś rekwizytem niewinnych zabaw, dziś staje się obiektem, za pomocą którego zostały wydobyte określone walory wizualne oraz skojarzenia, zaś zaaranżowane sceny stały się kompozycjami o mocnym ładunku emocjonalnym. Sceny są niemalże Boschowskie - natłok zabawnych i dziwacznych figur tworzy poważny, a niekiedy przerażający obraz. Zupełnie jak w prawdziwym świecie dorosłych.
Świątynia, technika mieszana, 2017-2019
- Wyjątkowe pod względem realizacyjnym są prace Maryny Sakowskiej prezentowane w tegorocznej edycji Konkursu Gepperta. To wielkoformatowe konstrukcje z tkanin, funkcjonujące na styku malarstwa i obiektu. Wpisują się w dyskurs na temat ważnego dla historii sztuki współczesnej nurtu, jakim jest tkanina, funkcjonująca na styku działań artystycznych, scenografii oraz rozważań na temat organizacji otoczenia. Można czytać je również przez pryzmat rzemiosła “typowo kobiecego”, wskrzeszającego swoistą pamięć o przeszłości, która może być rozpatrywana w kontekście działań feministycznych.
Longing for the longest day, tkanina, 2019
Ze słońcem/pod słońce, tkanina, 2020 - Realizacje Mikołaja Szpaczyńskiego to proste historie. Abstrahując od ich przebiegu i narracji, wynikają niejako z powrotu do klasycznego spojrzenia na naturę, jako “źródła” i umiejscowienia człowieka jako części czystego, niezmąconego współczesnością świata przedstawionego. Jak mówi sam artysta, jego starania mają na celu stworzenie syntezy ciała bezpośrednio z krajobrazem, który coraz rzadziej jest niezmąconą ludzkim działaniem przestrzenią; u Szpaczyńskiego tę pierwotną czystość odnajdujemy. Istotnym wątkiem w twórczości artysty jest motyw wędrówki, tu ukazany jako pewien rytuał. Chodzenie stwarza sytuację, w której człowiek dostraja się do natury, dostraja się do rytmu Ziemi, stając się na powrót jej elementem.
14 metrów, film, 2020
Spadam, film 2019
Ostaniec, film, 2019 - Niezwykle interesujące realizacje Katarzyny Szymkiewicz to zaproszenie do przekroczenia ram medium. Czy malarka jest już rzeźbiarką? Czy jej obiekty możemy definiować jeszcze jako malarstwo? To nie ma znaczenia. Artystka w swoich działaniach korzysta z dorobku modernistów, niejako materializując ich sen o porzuceniu tradycyjnej formy malarstwa. Zachęca do wejścia w obraz, zatopienia się w struktury, które z płaskich stały się trójwymiarowe, niekiedy zaś sprawiają wrażenie przeskalowanych przedmiotów. Zdyscyplinowana pozornie abstrakcja geometryczna okazuje się formować pełen fantazji świat.
Układ 200320, instalacja, 2020
Lektor: Jacek Kasprzak