Kinga Popiela

1
2
3
Stojąc przed większością oglądanych utworów sztuk wizualnych zazwyczaj nie zwracamy uwagi na podskórną obecność w dziełach „witalności autora”. Przyglądamy się bowiem przede wszystkim „obrazowi obrazu”, temu co przedstawia, czemu służy założona i zmaterializowana w nim wizja. Przyglądamy się wartościom malarskim: technice, doskonałości powołanej formy i za ich pośrednictwem uruchamiamy wyobraźnię, chłoniemy możliwe do odczytania skojarzenia, odczytujemy zakamuflowane kody.
Kinga Popiela koncentruje swoją malarską uwagę nie na efekcie finalnym, choć absolutnie nie lekceważy jego końcowego znaczenia, przede wszystkim – skupia się na PROCESIE powstawania obrazu.
Czy to postawa wyjątkowa?
Otóż tak bowiem Jej obrazy rejestrują czas „stawania się” dzieła a to cecha niepospolita „na mapie” współczesnego młodego malarstwa. Ekspozycja postępującego czasu w obrazie oraz bezpośredni, fizyczny kontakt z malarskim podłożem, dla którego jest – Ona sama – nadzwyczajnym, elastycznym narzędziem, decydują o końcowym, wizualnym efekcie jej prac. Zwróćmy jednak uwagę, że owa notacja jest skierowana (jak już nadmieniłem) – „wstecz” – do procesu. Jest jego rejestracją i dokumentem, jest zapisem cielesnego kontaktu artysty z własnym dziełem, opowieścią o sobie samej, o motoryce ciała, bez zbędnej narracji oraz pośrednictwa jakiegoś zapożyczonego kanonu estetycznego. Jej malarskim „światem” staje się: materia (papier, płótno, tusz lub farba) i ślad obecności, prosta i naturalna opowieść o bezpośredniej aktywności wobec składników obrazu narastającego w czasie. Ale nie tylko.
W katalogu do autorskiej wystawy Kingi Popieli w Galerii Sztuki w Legnicy teoretyk sztuki, Marta Smolińska napisała, cyt: „Prace Kingi Popieli stawiają widza wobec tajemnicy, potwierdzającej nadal aktualną siłę abstrakcyjnej formy, tworzącej podłoże do przyjemności jaką czerpiemy w obcowaniu z niewiadomym, przyjemności tym większej, im większa jest nasza świadomość prostoty środków, jakimi stworzono obraz”.
Kinga Popiela rozwija swoją sztukę tworząc tematyczne cykle. Każdy z nich znacząco różni się formą od poprzedniego. Wynika to ewidentnie ze wstępnych założeń pracy: tematu i koncepcji – wymuszających konieczność zastosowania, za każdym razem, odmiennego procesualnego postępowania. Wszystkie te składniki w istotny sposób determinują efekt finalny Jej dzieł. Dyscyplina i przypadek żyją tu razem – w doskonałej symbiozie.
Kinga jest intrygującym malarskim „kaligrafem siebie” a jednocześnie – co nie okazuje się sprzeczne – jest kaligrafem konceptów o głębokiej intelektualnej podbudowie. W zaskakujący sposób objawia się jako kontynuatorka tradycji „malarstwa gestu” z nurtu sztuki Jacksona Pollocka czy George’a Mathieu – i co zaskakujące – także twórców myśli konceptualnej, bliskiej postawom Romana Opałki czy Stanisława Dróżdża.
Jerzy Hejnowicz
Edukacja
- Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu, Wydział Malarstwa
Wystawy indywidualne
- 2019 Bez znaczenia, Galeria Uniwersytecka, Poznań
- 2018 Diffuse, Galeria Curators’LAB, Poznań
- 2018 Hylemorfizm, Galeria Ring, Legnica
- 2017 X2, Galeria AT, Poznań
Wystawy zbiorowe
- 2019 Wróć ze mną na chatę czuję się samotny, Galeria Wracam na chatę, Poznań
- 2019 Zakłócenia: Apoptoza, CSW Solvay, Kraków
- 2019 Korelacje, Stara Rzeźnia, Poznań
- 2019 Neighbourhood 2, Lebus, Niemcy
- 2019 Nowy Obraz/Nowe Spojrzenie, Słodownia, Poznań
- 2019 Nowy Obraz/Nowe Spojrzenie, BWA, Piła
- 2019 Piekariat, Galeria Szewska, Poznań
- 2018 Świeża krew VIII, Galeria Socato, Wrocław
- 2018 Nowy Obraz/Nowe Spojrzenie, Galeria Słodownia, Poznań
- 2018 Nowy Obraz/Nowe Spojrzenie, Galeria BWA, Piła
- 2017 II pracownia malarstwa, Duża Scena UAP, Poznań
- 2017 Półka, Galeria Uniwersytecka, Poznań
- 2017 Półka, Stacja Kultura, Rumia
- 2017 A-Kumulacje, galeria im. Jana Tarasina, Kalisz
- 2017 Konkurs im. Marii Dokowicz, Targi Poznańskie, Poznań
- 2017 Jak Jest?, Galeria Labirynt, Lublin
- 2016 X, Centrum Rysunku i Grafiki im. Tadeusza Kulisiewicza, Kalisz
- 2016 Otwarcie, Nowa Gazownia, Poznań